Zapal do artystycznych zajec mialam zawsze... Rysowalam, malowalam, gralam na instrumentach, szylam dla lalek, robilam koralikowa bizuterie, a potem takze z filcu. Teraz jestem juz na troszke innym etapie i bizuterie projektuje zawodowo. Filcowe ozdoby zostaly tylko zajeciem ktore wykonuje w wolnej chwili. A tych chwil mam coraz mniej. Nie mniej jednak jakis rok temu mialam napad tworczy i stworzylam mnostwo broszek, kolczykow i korali. Czesc sprzedalam, a czesc lezy i czeka na swoje 5 minut.
Oto jedno z dziel, ktore zrobilam na zamowienie.
Kolo ratunkowe :-)
Kolezanka, ktora zamowila to kolo wczesniej kupila ode mnie sowe ktora nie umiala plywac i dlatego tez pomysl na kolo :-).
Moze sie zastanawiacie w jakim wieku byla ta kolezanka... no ponad 30. Tego pewnie byscie sie nie spodziewali. :-)
Dobrze zachowadz czastke dziecka w sobie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz